stock-photo-10356958-vegetables-and-a-scale-isolated-on-white

 

Ostatnio pisałam o podstawowych składnikach pokarmowych i wodzie, to podwalina naszego zdrowia. Lecz nie wystarczy tylko jeść by budować swoje zdrowie, niestety. Wtedy Świat byłby pełen zdrowych i pięknych ludzi. Pożywienie może być źródłem naszego piękna jak również źródłem chorób. Często słyszymy,  że choroby cywilizacyjne dziesiątkują nasze społeczeństwo, udar,  zawał, choroby nowotworowe – boimy się ich ale też nie specjalnie chcemy coś zrobić by im zapobiegać… A przecież wystarczy cofnąć się do przyczyn zmienić radykalnie sposób żywienia i przynajmniej będziemy mieć czyste sumienie, że zrobiliśmy co w naszej mocy by być zdrowym. Owszem,  o ile nie na wszystko mamy wpływ, na powietrze (choć zamiast siedzieć przed telewizorem zawsze możemy iść na spacer), nie mamy wpływu na czynniki społeczne ( tempo życia, bieda, niewystarczająca  opieka zdrowotna ) tak na to  co jemy już wpływ mamy.

Słowo „odżywianie” tak banalne dla niektórych i tak niezrozumiane przez wielu… Odżywianie- źródło życia, podtrzymanie życia, choć  jako psychodietetyk i dietetyk coraz częściej wydaje się, że zapominamy o tym i realizujemy jakiś dziwny schemat, jem byle co byle jak a chcę być zdrowym i pełnym energii. A wystarczy się przez chwilę zastanowić, za każdym kęsem pożywienia: co z tego będę mieć? Trochę tak jak w biznesie:  robię coś to oczekuję wysokich zysków i najlepiej niskich kosztów… dlaczego ten schemat nie funkcjonuje w odżywianiu? Przeanalizujmy na przykład śniadanie, możemy zjeść 400 kcal w postaci pysznej owsianki z orzechami a możemy te same 400 kcal zjeść w postaci słodkiej buły oblanej lukrem. Co je różni w takim razie, skoro kaloryczność taka sama – otóż różni je wszystko! Owsianka bogata w węglowodany złożone, pełna betalaktamów (rodzaj rozpuszczalnego błonnika) pełna błonnika tak potrzebnego naszym jelitom (istnieje takie porzekadło w medycynie chińskiej – chcesz być zdrowy miej czyste i zdrowe jelito), witamin z grupy B, jeśli sporządzimy ją z mlekiem (najlepiej migdałowym lub innym roślinnym dostarczymy sobie cennego białka i jakże potrzebnych nam minerałów i pierwiastków śladowych) z kolei orzechy są źródłem cennych kwasów tłuszczowych całkowicie lekceważonych w odżywianiu a będącymi podstawą dobrze zbilansowanej diety. Natomiast wspomniana bułka słodka to najczęściej ociekająca cukrem pusta kaloria, pozbawiona witamin i minerałów (mąka do wyrobu białego pieczywa jest zrobiona z ziarna pozbawionego bielma- podczas gdy mąka pełnoziarnista jak sama nazwa wskazuje zawiera zarówno ziarno jak i bielmo i jeszcze na dodatek osłonkę – samo dobro) podnosząca drastycznie poziom cukru we krwi na skutek ogromnego dowozu węglowodanów prostych w skutek czego rośnie również proporcjonalnie poziom insuliny ( utrzymywanie wysokiego poziomu insuliny we krwi może prowadzić do insulinooporności lub/i cukrzycy typu II)

Jak widzicie pozornie różnica niewielka, niby podobne kalorie a jakość zupełnie inna. Gdybyśmy za każdym kęsem zastanawiali się jaką korzyść przyniesie dany posiłek z pewnością bylibyśmy zdrowsi i spokojniejsi o przyszłość swoją a w wielu przypadkach również naszych bliskich. Warto wziąć odpowiedzialność za swoje odżywianie, tym bardziej że to mu decydujemy co kupujemy i jemy. Nie dajmy decydować pośpiechowi, modzie, reklamom, to złudni sprzymierzeńcy,  którzy szybko zwiną żagle jak organizm się zbuntuje. Wtedy przychodzi refleksja, niestety w wielu przypadkach zmiany między innymi  w żyłach, kościach, wątrobie, trzustce są już nieodwracalne. Zatem warto choćby dziś, teraz natychmiast zrezygnować z szybkiego bezwartościowego jedzenia na rzecz pełnowartościowej zbilansowanej diety. To nie jest trudne, jest nadzieja wystarczy jeść prosto, przyrządzać potrawy z warzyw, kasz, ziół i przypraw ale nie tych sztucznych mieszanek pełnych chemii tylko naturalnych ziół i korzeni, które z prostych składników czynią wykwintne dania. Ograniczyć mięso i nabiał na rzecz roślin strączkowych i orzechów, by nadal zapewnić organizmowi cenne białko. Jest możliwość i nadzieja a efekty są już dostrzegalne w pierwszym miesiącu stosowania, co więcej zaprocentuje to w przyszłości kiedy dobrze i z troską traktowany organizm podziękuje zdrowiem i pogodą ducha. Czego Wam i sobie życzę każdego dnia J

Ada Jaśkiewicz

Psychodietetyk, Dietetyk, Coach ICI

Założycielka Morela –Fit